Mimi i Fanaberia :-)
wczoraj im dałam wołowinkę z ryżem, sama gotowałam, ale jedzą ją już 4ty dzien chyba i się zastanawiałam czy dawać, bo przecież to mięso teraz leży w sklepie i nie wiadomo co i jak. ja je wcześniej mroziłam, ale jednak... i byc może po tym? sama nie wiem.... piją ładnie, Fana dostała węgiel, myślę, że będzie ok. to tak jak u ludzi, czasem coś nie podpasuje zobaczę jak wrócę z pracy do domu
bardzo długo nas nie było, chociaż troszkę tutaj zaglądałam, ale trochę zmian małych i dużych w naszym życiu zaszło i z nowego przytulnego mieszkanka na poddaszu teraz się pokazujemy
podróż do albo z Wrocławia
jeszcze na starym miejscu...
i już na nowym...
nie wiem, dlaczego linki nie działają
Ale ja wiem -Admin
podróż do albo z Wrocławia
jeszcze na starym miejscu...
i już na nowym...
nie wiem, dlaczego linki nie działają
Ale ja wiem -Admin
Ile zdjęć
widzę ,że twoja wróciła juz do dawnej formy,u nas Luna jeszcze działa na zwolnionych obrotach,ale czasem włancza już stare tryby
przeprowadziłaś się?i to jeszcze na poddasze....ja mam sypialnie na poddaszu,a maży mi sie całe mieszkanko tak.
a może pochwalisz się nowym?
pozdrów dziewczyny odemnie i ucałuj je w noski
widzę ,że twoja wróciła juz do dawnej formy,u nas Luna jeszcze działa na zwolnionych obrotach,ale czasem włancza już stare tryby
przeprowadziłaś się?i to jeszcze na poddasze....ja mam sypialnie na poddaszu,a maży mi sie całe mieszkanko tak.
a może pochwalisz się nowym?
pozdrów dziewczyny odemnie i ucałuj je w noski
oj tak, już szaleją - po zabiegu nie ma śladu. czy się coś zmieniło w Mimi - raczej nie. myślę, ze jak już to przeprowadzka ją zmieniła, bo się zrobiła bardziej przytulańska
czytam teraz "zapomniany język psów" - już dawno chciałam przeczytac tą książkę i jestem po jej dużym wrażeniem - polecam
a mieszkankiem się pochwalę, chociaż to na razie wynajmowane, więc raczej nie ma czym ale fajnie nam się tam mieszka, zwł. że las za oknem
czytam teraz "zapomniany język psów" - już dawno chciałam przeczytac tą książkę i jestem po jej dużym wrażeniem - polecam
a mieszkankiem się pochwalę, chociaż to na razie wynajmowane, więc raczej nie ma czym ale fajnie nam się tam mieszka, zwł. że las za oknem
moja Mimi też taka szczekliwa - naprawdę, ona mówi, skarży się, pospiesza i szczeka - cały asortyment gadatliwości a duże psy z daleka informuje, że ona tutaj jest wielka i zauważyłam, ze jak psiak jest bardzo ruchliwy (często to są szczeniaki zwł. labki ) to też szczeka ale to raczej ze strachu, ze wielkie i ciężkie nad nią skacze
