Strona 12 z 90
: pn lis 14, 2016 6:59 pm
autor: adm-tg
No to ostatnie fotki
AAAA to jest to co LunLun umie najlepiej!
KONIEC moze jutro jeszcze jakieś ciekawe porobię...
: pn lis 14, 2016 6:59 pm
autor: Kiche
na prośbę Nati wstawiam zdjęcie Dzeka :] zdjęcia Lunki będą innym razem
Natula wszystkich pozdrawia tęskni za forum
: pn lis 14, 2016 6:59 pm
autor: Olka
Dżekuś na spacerku
: pn lis 14, 2016 6:59 pm
autor: adm-tg
: pn lis 14, 2016 6:59 pm
autor: adm-tg
Było pranko suszanko i czesanko
ale pancia wiecej męczarni przygotowało i mam jzu wiosenną fryzurke
: pn lis 14, 2016 6:59 pm
autor: adm-tg
: pn lis 14, 2016 6:59 pm
autor: adm-tg
: pn lis 14, 2016 6:59 pm
autor: adm-tg
Mizianko
: pn lis 14, 2016 6:59 pm
autor: adm-tg
I ostatnia porcja fotek
PANCIA TŁUMACZY SIE ZE JESZCZE MALUTKA JESTEM
PRZECIERZ NIKOMU SIE KRZYWDA NIE DZIEJE
ALE CIIII WY NIC NIE WIECIE
: pn lis 14, 2016 6:59 pm
autor: ***Hera***
Slicznie Dzekus wyglada:) fajnie pozuje do fotek:) głaski dla niego:)
: pn lis 14, 2016 6:59 pm
autor: adm-tg
No to zaczynam opowiadanie,wczoraj wróciłam bardzo pózno i juz nie miałam siły
Mielismy w sobote jechac w góry(Beskidy) ale jako ze sie "troszke "pogoda zepsuła siostra chciała do kina,ale zaraz do kina nie można psów to powiedziałam ze nie leci nic ciekawego i ja chce w góry,moge nawet nie wychdozić z auta ale chce w góry,dla mnie jechanie autem juz jest super!
No to dobra jedziemy w Beskidy,ale kurde u nas na śląsku wieje to "na dole" jeszcze bardziej a u Marty ładnie no to dobra jedziemy w tamte strony do Kudowy Zdrój,ale jako ze Marta mieszka przy naszej trasie postanowiliśmy ją odwiedzić
śląsk pozegnał nas dosyć dużym gradem,dalej juz było ładnie
do twarzy jej z czernyszem nie?
okazało sie ze do Marty mamy tylko 1,5 h drogi ,pogadałyśy chwile no i do auta,Luna jak wlazła tak sie połozyła i lezała jeszcze dłuuuga droge do Kudowy,ogólnie cały czas lezała,bardzo sie ciesze ze jest taka grzeczna i nie boi sie
W Kudowie jako ze lała jak nie wiem wieszlismy tylko (na raty bo ktos musiał zostac z Luną ) do pijalni wód,mi nie smakowała,Lunie raczej też nie i tu porobliśmy troche zdjeć
a potem pojechaliśmy do Czech,co prawda tylko 5 km ale możemy z Luną powiedziec ze w Czechach byliśmy. Ja siedziałam z nia w aucie a tata z Pauliną poszli do hipermarketu kupić"paliwo" na powrót czyli 2 duże torby słodyczy psich słodyczy tez
I ogólnie było ciekawie 10 godz w aucie
: pn lis 14, 2016 6:59 pm
autor: adm-tg
Dzisiaj wreszcie obciełam tego niedzwiedzia Borysa,myślałam ze golenie bedzie konieczne ale jednak sie udało oszczędzić futerka,kołtuny nie dorozczesania bo on sie nie daje gryzie warczy i bałam sie ze ten materiałowy kaganiec Luny niewytrzyma wiec kołtuny wycinałam dlatego łapy(tu to w ogóle nie można dotykać) wyglądają jak wyglądają.
: pn lis 14, 2016 6:59 pm
autor: adm-tg
I jak wyglada? Chyba nie jest tak źle?Dodam ze to moje pierwsze strzyżenie ruska(no pomijając 3 miesięczną Lune) wiem ze źle ma łapy ale inaczej nie dałos ie i w głowei mi coś nie pasuje
: pn lis 14, 2016 6:59 pm
autor: adm-tg
A potem było pierwsze spotkanie z Luną,Borsy wdzięczył sie do niej jak nie wiem i krok w krok za nią(identycznie zachowywał sie Iluvatar we wtorek jak u nich byliśmy a ona przecierz cieczke miała w styczniu....)
: pn lis 14, 2016 6:59 pm
autor: adm-tg
No i Lun ze spacerku,ciepło na dworku wiec chodzimy na długie i ciekawe spacerki co z tego ze wieje